czwartek, 8 sierpnia 2013

część I

- Zuza? A co ty tu robisz? - spytałam zdziwiona na widok siostry, całej mokrej od deszczu, dobijającej się do drzwi mojego mieszkania. - Chodź, przebierzesz się.
- Rodzice znów się pokłócili.. Ja już mam tego dosyć, nie wiem co robić. - powiedziała spuszczając wzrok.
- Znów to samo? Oni chyba nie rozumieją, że w domu przebywa małe dziecko.. - westchnęłam. Rodzice znów się pokłócili. Najgorsze jest to, że na te kłótnie musi patrzeć moja młodsza siostra. Zabieram ją do siebie kiedy tylko mogę, starsza czasem nocuje u koleżanek lub u chłopaka - nawet się tym nie interesują, żyją tylko swoimi kłótniami. Kłócą się non stop z byle powodu.
- Paula, mogę u ciebie dziś przenocować? - spytała dziewczyna, wychodząc z łazienki.
- Jasne, nie ma problemu. Może jesteś głodna?
- A co masz dobrego?
- Mam pyszną szarlotkę, skusisz się? - spytałam ze śmiechem.
- Pewnie!
Pokroiłam ciasto i położyłam na talerzu.
- A jak tam.. z Michałem? - spojrzałam na siostrę.
- W porządku.
- Okej, nie będę cię zamęczać pytaniami o twoje życie. - zaśmiałam się cicho. - W sumie to za chwilę wychodzę, więc.. może znajdziesz jakieś zajęcie.
- Nie martw się, dam sobie radę. - odpowiedziała z lekkim uśmiechem.
Wiedziałam, że nie jest jej łatwo. Wiedziałam o tym doskonale, ale nie mogłam zrobić niczego i to było najgorsze.



_

Rozdział pierwszy dla Was. Trochę krótki, ale to tak na dobry początek :)
Opinie, sugestie? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz